Fundacja FRiSE

KRS: 0000281280

Numer konta:
16 1540 1014 2101 7312 8663 0001

Co nam się udało już zrobić?
Od 23.05.2007 udało się wiele. Faktycznie mamy się czym chwalić :)
Inaugarycyjną imprezą i sprawdzianem dla nas, było zabranie dzieciaków w marcu, na "pole walki". Zorganizowaliśmy dla nich turniej paintballowy. "Testerami" byli chłopcy z Rodzinnego Domu Dziecka w Myszkowie oraz inni amatorzy ekstremalnych doznań. Ich uśmiechy utwierdziły nas w przekonaniu, że warto.


2 maja zorganizowaliśmy stacjonarne pole paintballowe na stadionie w Zawierciu w Dni Zawiercia. Każdy chętny za symboliczną opłatą mógł spróbować opanować swoje emocje na polu walki i sprawdzić celność oka :). Zebrane pieniądze trafiły na konto Fundacji.


Na początku czerwca udało nam się zorganizować Pierwszy Turniej Szkół Ponadgimnazjalnych w paintballu o Puchar Prezydenta Miasta Zawiercia. To było wydarzenie! I znów zebrane pieniądze ułatwią nam zorganizować obóz dla dzieciaków.


Kolejnym czerwcowym wydarzeniem było "wystąpienie" ze ścianką wspinaczkową na HIP HOP ACTIVE IV. I znów na listę wyjazdową trafia kolejnych dwoje dzieci :)


Między dużymi projektami organizujemy cykliczne biwaki dla dzieciaków. 16 czerwca zabraliśmy na biwak wspinaczkowy do Łutowca dzieciaki z Myszkowa, które są pod naszą stałą opieką. Po nocnych wędrówkach i rozbiciu obozowiska, rano troszkę zmęczeni chłopcy stawiali swoje pierwsze kroki w skale.


2 lipca zabraliśmy grupę dzieci z Towarzystwa Przyjaciół Dzieci w olsztyńskie skały. 3 drogi wspinaczkowe o zróżnicowanym stopniu trudności pozwoliły każdemu na spróbowanie "czegoś nowego".
Dziękujemy:

  • Karolinie, że zdołała nam zaufać i oddała w nasze ręce Krzysia
  • Krzysiowi, że pokazał Karolinie że jak się chce, to znaczy że się może
  • Jackowi, za znalezienie dla nas chwilki i za pomoc - ciężko by było bez Ciebie :)

Karciocha pamięciocha, czyli niezła zabawa! 5 lipca na myszkowskiej żwirowni graliśmy w paintballa ze świetną młodzieżą z Myszkowa. Ale była zabawa!! I co ważne, a nawet najważniejsze, mamy dzięki nim kolejne pieniądze na wyjazdy dla dzieciaków. Oby więcej takich ludzi...


9 lipca uczestniczyliśmy w "powtórce z rozrywki". Dzieciaki z częstochowskiego TPD witają olsztyńskie skałki w celu okiełzania "lufy" czy też swych słabości w oszukiwaniu grawitacji. Dziękujemy za obiad i za mile spędzony czas - było rodzinnie...


16 lipca - I turnus w Gdyni. Kolonie zorganizował częstochowski CARITAS. Nasze zadanie polegało na zorganizowaniu czasu wolnego dla kolonistów. W wolnym czasie uczestnicy koloni grali w PAINTBALL, poznawali tajniki zabaw paraalpinistycznych. W wolny wieczór młodzież zdzierała gardła przy Karaoke.


22 lipca - II turnus w Gdyni. W zasadzie nasza rola się nie zmieniła. Tak jak i podczas pierwszego turnusu na drugi przyjechali również koloniści. Do naszej misji przystąpiliśmy od razu. Zaczęliśmy od Paintbolla. Miejsce do gry to wąwóz ze stromymi zboczami rzecz jasna z drzewami. Dwie drużyny ok. 20 osób, gdzieś przeciwnik, wszyscy mają moro, żółte flagi, które trzeba przejąć z bazy przeciwnika... - trzeba je znaleźć i przynieść do swojej bazy i oczywiście w między czasie nie zostać trafionym. Niby nic a jednak... W wąwozie spędziliśmy dwa dni w tym czasie przez wąwóz przebiegło 90 osobowa grupa. Kolejna część programu to punkty linowe. A mianowicie skok na butelkę, budowanie wieży ze skrzynek i pajęcza sieć. I tak jak podczas I-go turnusu w wolny wieczór uczestniczyliśmy przy wspólnym śpiewaniu wieczór Karaoke.
Gorące podziękowania dla:

  • x. Rafała P. - za światełko w tunelu
  • Ks. Rafała Z. - oczywiście za możliwość wspólnej pracy
  • Ks. Tomka - rzecz jasna za mocno sportowe wieczory :)
  • Ks. Adama - trudno w linijce opisać ale generalnie za UŚMIECH...
  • Oli z turnusu I-go... :) i takie tam
  • Marleny - za to, że były to dla niej najbardziej ekstremalne wakacje w życiu :)
  • Karoliny no za prawdziwość, za łódkę i burzę :)
  • Basi - no raczej za SORRY BEZ KITU
  • Agnieszki - za oazę spokoju, ciasto babuni i zawsze gorącą kawę :)
  • Arka - za wyjaśnienie zasad unihoca i w ogóle :)
  • Roberta ratownika - za to, że dbał o nasze bezpieczeństwo w czasie "przekąpywania" i że pokazał nam, jak efektywnie i efektownie otwierać drzwi od sali gimnastycznej :)

Z całym szacunkiem do morza a ściślej do Gdyni, ale wreszcie JURA. Kolejne dwa turnusy przed nami. 06. 08. 07 zaczął się pierwszy z nich. Ponik to zaczarowane miejsce w ścisłej okolicy Janowa. W Poniku ulokowany jest Ośrodek Wypoczynkowy częstochowskiego CARITAS - przez niektórych nazwany Laskiem Maryjnym... Dla nas zupełnie wyjątkowe miejsce - sosnowy las domki kempingowe, staw, w którym można się ochłodzić w gorące dni i wygodna stołówka, w której można dobrze zjeść.
Jeśli chodzi o uczestników koloni to bywa z nimi tak jak życiu, sprawdzają się tu nawet najprostsze zasady:
jedna osoba + jedna osoba + jeszcze jedna osoba = konflikt
Nie było łatwo, ale:
Trochę chęci + odpowiednie podejście = możliwość przystąpienia do realizacji programu
Paintball + wspinaczka (a jest gdzie) + wycieczki rowerowe + zabawy linowe = :)
Koniec niestety dobiegł szybko. Nam się podobało, z tego, co wiemy uczestnikom również... tak czy tak dla nas kolejne doświadczenia, które z pewnością zaprocentują w przyszłości...


Od 14.08 do 18.08 zorganizowaliśmy nasz Fundacyjny Biwak. Biwak skierowany był dla chętnych osób, które za bardzo nie miały wcześniej pomysłu czy chęci na odkrycie tego, co teoretycznie znane jest wszystkim mieszkańcom Jury. Chodzi nam oto, że osoby żyjące na co dzień w otoczeniu istnych "skarbów" takich jak skałki jurajskie, warownie, zamki, pustynie czy rzeki nie zawsze doceniają ogromne możliwości, jakie daje teren. Bogata historia okolicy, duża ilość ścieżek rowerowych, możliwość spływów kajakowych - nie zawsze dociera do "tubylców" że to jest jak najbardziej do skosztowania... Program który "sprzedaliśmy" młodzieży opierał się głównie na paintballu, wycieczkach rowerowych, wędrówkach, wspinaczce, zabawach linowych.
Do realizacji biwaku przyczyniły się następujące firmy i osoby:

  • Ks. Rafał Zawisza - dzięki któremu w pełni korzystaliśmy z Ośrodka CARITAS w Poniku
  • Firma VIRTU - dzięki której mieliśmy obiady, pyszne pierogi, krokiety, bigos, fasolkę po bretońsku - pyszne produkty polecamy wszystkim...
  • Pewna piekarnia z Jury - oczywiście zapewniła nam pieczywo
  • Rozlewnia Wód i Napojów JURAJSKA - skutecznie gasiła pragnienia
  • Karolina i Marlena - pomagały przy realizacji programu
  • Ola - przeprowadziła biwak przez tajemnicze okolice Złotego Potoku

Dzięki wszystkim powyżej wymienionym osobom, dzieciaki biorące udział w biwaku nie wydały złotówki z własnej kieszeni. Dziękujemy.


25.08.2007 - STREET GAMES ONE - czyli Festiwal Gier Ulicznych. W ramach imprezy po raz pierwszy w Polsce odbyły się Mistrzostwa Polski w Freestyle Football. Ponadto w ramach festiwalu zostały rozegrane:

  • Otwarte Mistrzostwa Zawiercia Amatorów Street Basket
  • pokazy Cyklotrialowych Mistrzów Polski.

Po naszej stronie spoczęła organizacja OTWARTYCH DRUŻYNOWYCH ZAWODÓW w PAINTBALL oraz konkursów na sztucznej ścianie wspinaczkowej. Dzięki hojności firmy V I R T U zorganizowaliśmy OTWARTE DRUŻYNOWE ZAWODY w PAINTBALL.

Mimo że impreza była zupełnie darmowa dla uczestników to frekwencja nie była zbyt oszałamiająca tzn. 8 drużyn z tego jedna z Myszkowa. Zawody rozegrane były na murawie boiska OSiR w Zawierciu. Całość przebiegała bardzo sprawnie, super emocje na boisku, zdrowa rywalizacja i dużo adrenaliny. Zwycięzcami zawodów okazali się przyjezdni z Myszkowa a mianowicie LIBERO MYSZKÓW. Drużyny swoje nagrody wspaniałomyślnym gestem przekazały na rzecz naszej Fundacji. Dziękujemy wszystkim za sportowe zachowanie i dużo pozytywnych emocji.


31.08.2007 na zakończenie wakacji z Przyjaciółmi fundacji FRiSE wybraliśmy się na spływ rz. Wartą. O oprawę "kajakową" zatroszczył się ks. Tomasz Psota. To dzięki niemu mieliśmy na czym płynąć. Miejscem początkowym spływu była miejscowość Kule - metą Działoszyn. Ogromna dawka dobrej zabawy połączonej z maksimum bezpieczeństwa. Z resztą nie ważne gdzie, ale z kim...


06-08.09.2007 - Biwak z Wiatrówką. Na rozpoczęcie roku szkolnego przygotowaliśmy dla naszych chłopców biwak z wiatrówką. Na ośrodku w Poniku padło mnóstwo strzałów. Wszystkie w tarcze... no, prawie wszystkie :) Dla niektórych poskromienie śrutu i wytłumaczeniu mu jaki jest jego cel było super zabawą, dla innych bardzo poważnym zadaniem. Wieczory spędzaliśmy przy ognisku, rozmawiając o kończącym się sezonie.
...jesień idzie, nie ma na to rady...


22.09.2007 na VIII Regionalnym Zlocie SK PTSM w Biskupicach zorganizowaliśmy dla uczestników turniej paintballowy. I miejsce we wszystkich konkurencjach zajęło SK PTSM z Siedlca, którego opiekunem jest Aleksandra Papaj. Wspomnieć tu musimy, że mamy zaszczyt korzystać z pomocy Oli w codziennym życiu naszej Fundacji. Wielkie brawa Oleńko :)